KTO w podróży

Atrament dla leworęcznych. Komedia absurdalna - Teatr KTO

kup bilet

opis

 

Grand Prix Off Talia na XII Ogólnopolskim Festiwalu Komedii TALIA 2008 w Tarnowie


Atrament dla leworęcznych to współczesna komedia. Składa się ona z kilku przenikających się, obyczajowych scen, pełnych absurdalnego humoru. Ideą spektaklu jest jednak odejście od dosłowności - bohaterów nie da się umieścić w żadnym miejscu i czasie. Nie mają imion, nazwisk, nie wiadomo gdzie mieszkają i czym się zajmują. Pojawiają się na scenie i generują kolejne zdarzenia, wcielając się w wymyślone przez siebie postaci.
Atrament dla leworęcznych
to rodzaj zabawy, w której czwórka aktorów o ponadnaturalnej wyobraźni potrafi z prozaicznych codziennych czynności wydobyć dowolne ilości słownego i sytuacyjnego komizmu.

Premiera - 7 maja 2008

Krzysztof Niedźwiedzki - w 1996 roku założył istniejącą do dzisiaj grupę kabaretową Formacja Chatelet. Jest autorem tekstów i reżyserem dwóch pierwszych programów tej grupy. Współredaguje humorystyczne pismo Nowy Pompon. Zajmuje się pisaniem tekstów satyrycznych, scenariuszy telewizyjnych i sztuk teatralnych.

"Szanowne panie, szanowni panowie i wy wszyscy inni przygodnie tu zebrani widzowie z waszymi nieprzyzwoicie wypchanymi portfelami! Oto właśnie nadeszła ta od dawna oczekiwana przez was chwila, gdy będziecie mogli mieć jeszcze więcej pieniędzy! I jeszcze więcej portfeli! Wystarczy, że zainwestujecie waszą gotówkę w nasz Kapeluszowy Fundusz Inwestycyjny, a już niebawem będziecie znacznie bardzie obrzydliwie bogaci i nieporównywalnie bardziej nieprzyzwoicie szczęśliwi! Każda złotówka wrzucona do tego kapelusza zostanie bezpowrotnie pomnożona, a każde dwa złote zostaną od razu przez nas nieodwracalnie zainwestowane! Pamiętajcie, tylko u nas pieniądze zamieniają się w marzenia, a marzenia mają zapach kapelusza!"

 

krytyka

 

"(...) On – Krzysztof Niedźwiedzki, twórca do dziś istniejącej grupy kabaretowej Formacja Chatelet, redaktor humorystycznego pisma Nowy Pompon, wreszcie autor Atramentu dla leworęcznych, który w Teatrze KTO wyreżyserował, reżyserując pustą przestrzeń, trzy krzesła, aktorów Jacka Buczyńskiego, Macieja Małysę, Pawła Rybaka i Macieja Słotę, stolik składany, kapelusz i słowa swe, dokładne niczym nogi pająka stąpającego po niewidzialnych niciach. No i ja, który przed chwilą na premierze Atramentu dla leworęcznych zdechłem ze śmiechu. Ja – Leo Messi bankietowych wiców. Ja – Camp Nou. Ja – Barcelona. Ja i mój popremierowy ogień ciągły „jajec”.
(...) Nie pytajcie mnie, o czym to jest. Nie róbcie z siebie bidot, inaczej zwanych rzeczowymi (jakże by inaczej!), obiektywnymi (jakże by inaczej!), profesjonalnymi (jakże by inaczej) recenzentami... och, przepraszam, należy rzec: magistrami recenzentami. O czym to jest? A o czym są Słoneczniki van Gogha, twarz Jasia Fasoli, bądź oko Lwa Tołstoja (...)? Dajcie spokój – i tak dość jest wstydu na świecie.
Nie spodziewajcie się niczego. Liczcie na błysk słów. Będzie czarodziejski kapelusz, napędzający cudownie kuriozalną fabułę-nie-fabułę, będą aktorzy, którzy wiedzą, co mówią, i będzie dużo powietrza – a w nim twój trup roześmiany. Amen. Mało?"
Paweł Głowacki, Dziennik Polski

"(...) Tytuł intrygujący i niedorzeczny zarazem…Taka właśnie jest treść sztuki pod tymże tytułem – pełna absurdów, zwrotów akcji, tryskająca humorem.
(...) Sztuka odbyła się przy udziale czterech aktorów: Jacka Buczyńskiego, Macieja Małysa, Pawła Rybaka oraz Macieja Słoty. Fenomenalnie odtwarzali atmosferę miejsc, w które przenosił nas twórca. Nie byłoby to może trudne zadanie gdyby nie zamysł – za dekorację i rekwizyty służyły trzy krzesła, stół, wieszak oraz okno z czarną zasłoną. W takim właśnie pomieszczeniu widz przenosił się sprawnie ze sklepu do restauracji, z restauracji do Sali wykładowej, z Sali wykładowej do filharmonii itd. Przy użyciu wyobraźni odbiorcy oraz z wielką pomocą aktorów spektakl zamienił się w widowisko, które ogląda się z dużą przyjemnością i wspomina jeszcze długo później.
(...) Muszę przyznać, że od dłuższego czasu tak się nie ubawiłam. Żaden kabaret nie dostarczył mi tylu absurdalnych sytuacji i tylu minut ciągłego śmiechu. Sztuka jest zdecydowanie godna polecenia… W tym przypadku powiedzenie „śmiech na Sali” można stosować bez ironicznego dna, dosłownie! Gagi same się bronią – łatwo potem wpleść niektóre powiedzonka ze sceny w codzienne życie. U mnie w domu zupa makaronowa z ryżem przeżywa istny renesans".
Magdalena Wierzba, www.krakow.dlastudenta.pl

"Teatr KTO przyzwyczaił już swoich widzów do specyficznego poczucia humoru. Jednak większość wystawianych w nim spektakli nie tylko bawi, ale i daje do myślenia wnikliwą obserwacją współczesnej rzeczywistości, zawartą w granych na jego deskach przedstawieniach.
Tym razem wprowadza swoich bywalców w krainę totalnego absurdu sztuką Atrament dla leworęcznych według scenariusza i w reżyserii Krzysztofa Niedźwiedzkiego, założyciela grupy kabaretowej "Chatelet". To współczesna komedia, w której nie znajdziemy ani cienia dosłowności. Żaden z czwórki bohaterów nie posiada bowiem imienia. Nie wiadomo też, czym się zajmują, ani gdzie mieszkają. Pojawiają się po prostu na scenie, albo i na widowni po to, by z prozaicznych, codziennych czynności, jak na przykład jedzenie zupy czy wizyta u dentysty, wydobyć dowolne ilości słownego i sytuacyjnego komizmu, zapewniając tym samym widzowi naprawdę przedni ubaw (...)"
Joanna Weryńska, Polska Gazeta Krakowska online

"Niewiele jest współczesnych komedii, które tak bawią jak Atrament dla leworęcznych Krzysztofa Niedźwiedzkiego. W sztuce magia miesza się z absurdem, całkiem trafne obserwacje naszej rzeczywistości ze zbożnymi nadziejami. Trudno jest opanować śmiech widząc aktorskie popisy bohaterów. Spektakl ma tylko jeden minus - jak wszystko co dobre za szybko się kończy".
Ewelina Zambrzycka, Echo Miasta Kraków

"Świat na opak, cyrk współczesności przesiąknięty dogłębnie groteską. Atrament dla leworęcznych, pełen błyskotliwego i inteligentnego komizmu, przenosi widza w odległą rzeczywistość, gdzie triumfuje fantazja, niekonwencjonalność i wolność wyrazu. Swoiste muzeum ciszy logiki, gdzie króluje groteskowy pierwiastek natury ludzkiej".
Magdalena Lis, www.europae.pl

"(...) Jeśli znudziliście się nadętością sztuki i macie ochotę na coś mądrego, lecz abstrakcyjnego i zabawnego zarazem to wpadnijcie do KTO.
(...) Czterech aktorów, mała scena i uboga scenografia – tyle wystarczy, aby wykreować godzinny spektakl na najwyższym poziomie. Przenosimy się od sklepu z kapeluszami do restauracji, stamtąd na salę koncertową, a później do dentysty, na salę wykładową i do wydawnictwa. Aktorzy się rozbierają, ganiają za wyimaginowanymi muchami, uczą szykowania wykwintnego dania na przyjęcie, plują bułką i podają zupę makaronową z ryżem, a przy tym wszystkim po mistrzowsku bawią się słowem. (...) Zorganizowany chaos, abstrakcja i nieoczywisty humor dla prawo i leworęcznych".
Ewa Przemyska i Rafał Ziemba, www.kulturatka.pl

"(...) znakomita, dynamiczna i pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji komedia, którą wyreżyserował Krzysztof Niedźwiedzki w 2008 roku. (...) zaprasza widza do wędrówki po świecie, w którym każda najzwyklejsza życiowa sytuacja staje się ogromnym wyzwaniem, wyobraźnia nie zna granic, zupę najczęściej doprawia się zegarkiem, a głównym bohaterem jest niewinnie wyglądający kapelusz, położony na scenie. (...)
Jeśli zaś chodzi o publiczność, to trzeba przyznać, że bawiła się wybornie. Mała kameralna sala jest stworzona do aktywnego uczestnictwa widza w przedstawieniu. Aktorzy często angażowali publikę w kolejne scenki, co było zaskoczeniem dla kogoś, kto pierwszy raz zagościł w Teatrze Kto. Natomiast stali bywalcy doskonale wiedzą, że taka jest magia kameralnego teatru, kiedy niewielka wspólna przestrzeń wręcz zachęca do interakcji. (...)
Magdalena Janicka, Polskamasens.pl

 

realizacja

 

Tekst i reżyseria: Krzysztof Niedźwiedzki
Muzyka: Jerzy Zając

Występują: Jacek Buczyński, Norbert Burkowski, Paweł Rybak, Maciej Słota

 

najbliższe spektakle

galeria

zobacz całą galerię

kto w internecie