KTO w podróży

Ślepcy - Teatr KTO

opis

Nominacja do nagrody TOTAL THEATRE AWARD 2012 w Edynburgu w kategorii Physical/ Visual Theatre

Scenariusz plenerowego widowiska Ślepcy, inspirowany jest bestselerem portugalskiego noblisty Jose Saramago Miasto ślepców.

Coś, co dzisiaj wydaje się fikcją, jutro może być rzeczywistością. W niewyjaśnionych okolicznościach ludzie tracą wzrok. Epidemia rozpowszechnia się tak szybko, że wszyscy stają się wobec niej bezradni, a wybuchająca panika wprowadza chaos w pozornie ułożonym świecie. Władze w pośpiechu izolują pierwszą grupę ślepych w nieczynnym szpitalu psychiatrycznym. Zamknięta społeczność zaczyna rządzić się własnymi prawami, które wyznaczają role ofiar i oprawców, poddanych i panów. I tylko jedna osoba wie, że nie wszyscy są ślepi.. 
Ślepcy to wstrząsające studium kondycji ludzkiej.

Spektakl prezentowany był m.in. w Austrii, Belgii, na Białorusi, w Chorwacji, Czechach, Hiszpanii, Kolumbii, Korei Południowej, Meksyku, Niemczech, Portugalii, Rosji, Rumunii, Słowacji, Szkocji, na Ukrainie, oraz w wielu miastach Polski.

premiera 18 czerwca 2010, Rynek Główny w Krakowie
czas trwania 60 minut

Trailer spektaklu

 

krytyka


Po pierwszych, doskonale czystych taktach czechowowskich, Zoń każe swym postaciom usłyszeć jęk, a później wprowadza ich, ślepców z mlekiem na dnie oczu, w świat białych, żelaznych łóżek. Panią ze skrzypcami, pana z radiem, panią w czerwonej sukni, wszystkich. Oni powtórzą potworność i piękno.
Będą dla siebie dobrzy i będą się zagryzać. Stworzą swego boga bieli i ulepią sobie białe piekło. Przeprowadzą krucjaty. Będą sprawiać ból, powtórzą stare gesty czułości, sięgną dna rozpusty. Wyparuje z nich czysty spokój pierwszych taktów opowieści. Po krzyku – Zoń już do końca wzmaga rytm. Lepi przejmującą godzinę. Obraz po obrazie – coraz więcej jest szaleństwa na placu. Narasta trzask białych łóżek, które są barykadą, ścianą płaczu, drogą krzyżową, albo ażurowymi dziuplami spokoju ślepych. Coraz potężniejsze wichry zmiatają pył z ziemi. Muzyka coraz bezwzględniej rozsadza głowy. Aż do finału. Pani w czerwieni stoi na łóżku z ręką położoną na powietrzu. Patrzy w Szewską. Jakby sprawdzała, czy utracone miasto wraca do niej z bieli. Nie? Tak? Nie. Nie wraca.
Właśnie dlatego (...) trzeba koniecznie pójść i oglądnąć. Zobaczyć. Dostrzec. Dostrzec za wszelką cenę.

Paweł Głowacki "Porcelanowa barwa białek", Dziennik Polski, Kraków

Teatr KTO z Krakowa dokonuje nie lada wyczynu, łącząc wspaniałe efekty wizualne z potężnym uderzeniem emocjonalnym w spektaklu bez słów zatytułowanym "Ślepcy", który trzyma widzów w nieustannym napięciu. Czy to dzięki sile muzyki, czy też zestawieniu obrazów - raz szokujących, a raz przejmująco pięknych - albo też poprzez animalistyczną energię fizycznego działania aktorów, zespołowi znakomicie udaje się zdobyć bezpośrednie zaangażowanie publiczności. I to działa: trudno od tego przedstawienia oderwać wzrok, bez względu na to jak wstrząsającym się ono staje.
David Kettle, The List, Edynburg

Kiedy specyficzny wszechświat Saramago został zestawiony z również specyficzną i zaangażowaną politycznie wizją świata Teatru KTO, powstała ogromna i gwałtowna fala pomysłów, które stworzyły formę arcydzieła zatytułowanego "Ślepcy", spektakularnego plenerowego widowiska teatralnego bez słów, który łączy fizyczność działań wykonawców z muzyką i rozmaitymi niesamowitymi efektami wizualnymi. (...)
Monumentalna inscenizacja tej opowieści, która obejmuje wielkie rusztowania i duży zestaw szpitalnych łóżek na kółkach, które pędzą hałaśliwie poprzez przestrzeń sceny, wraz z efektami pirotechnicznymi i przejmującą ścieżką dźwiękową, odnosi godny podziwu sukces i błyskotliwie oddaje epickie proporcje opowieści Saramago. (...)
Spektakl "Ślepcy" stanowi głębokie odbicie wszystkich elementów książki Saramago i wprowadza publiczność w świat strachu i ślepoty stanowiący jej równoległe odbicie. To znakomita interpretacja tej fantastycznej powieści.

Joelson Gusson, Totaltheatrereview.com, Edynburg

Ostatnie 25 minut spektaklu to doświadczenie wyciskające z oczu łzy, czyniące "Ślepców" widowiskiem oszałamiającym wizualnie, tak wspaniałym jak tylko można sobie wyobrazić. Odnosi się wrażenie, że niebo krwawi połyskującym czerwonym deszczem.
Lyn Gardner, The Guardian, Edynburg

Przy zawodzącym crescendo jęków, jak ryczący wiatr przemian, który dmie poprzez ich życie, postacie zaczynają z trudem łapać oddech i stąpać po omacku, zdając sobie sprawę z tego, że całe ich miasto – a może nawet cały świat – ogarnęła ślepota. Taka jest początkowa sekwencja "Ślepców" Teatru KTO z Krakowa (…) i już ta część przedstawienia jest spektakularna sama w sobie. Jednak to co potem następuje w przedstawieniu Jerzego Zonia jeszcze bardziej zapiera dech w piersiach. Oślepieni (…) budują wyspy i barykady, fortyfikacje i wieże, tarany i skrzypiące drogi cierpienia, po których – w jednym z przejmujących żywych obrazów – kroczą w desperackiej parodii wiary.
Dzieją się tu ostre konflikty i spokojne próby oczyszczenia i uzdrowienia, bitwy, gwałty i szaleńcze tańce (...) są tam jeszcze echa innych wielkich obrazów ślepoty, od niewidomego proroka Terezjasza z greckiej tragedii do Ślepców Maeterlincka o dramatycznej pielgrzymce niewidomych. Jest to mocny i pięknie zagrany wizualny dramat o instynktownej reakcji społeczeństwa na kryzys, który nikogo nie zabija, ale wszystko zmienia i ujawnia wiele wstrząsających prawd.

Joyce McMillan, The Scotsman, Edynburg

Jeśli przedstawienie, które oglądamy, sięga swoimi korzeniami powieści Jose Saramago, to musi boleć. Historia zachowań ludzi w apokaliptycznym końcu świata, (…) odtwarzających strukturę dawnego porządku poprzez różne konfiguracje szpitalnych łóżek, robi na widzu wielkie wrażenie. Bo on od początku spektaklu wie, że ogląda historię samego siebie, bo przecież kilka osób z tego obozu znalazło się tam po balu, na który poszli prosto z widowni. Obraz upadku jednostki boli, ale obraz upadku grupy ludzi - przeraża. Przeraża bezradność wobec masy, w której zanika współczucie i szacunek wobec drugiego człowieka. Ten proces z wielką precyzją oddają aktorzy Teatru Kto. Mamy bezwzględną walkę o przetrwanie – przejmującą scenę gwałtu, w której kobiety w białych nocnych koszulach są noszone jak ofiary polowań, jak męskie trofea, które za moment zostaną straszliwie zhańbione (…) Jednym słowem niewidoczna jest granica między ślicznym, kolorowym walczykiem pięknych pań i panów a demonicznym tangiem, czy to w czerwieni męskiej namiętności, czy w zimnym niebieskim świetle kobiecej zemsty…
Małgorzata Wysocka-Błaszczak, Sztukaulicy.pl, Warszawa

Zachwycił mnie Teatr KTO. Zoń z filmowym rozmachem przedstawił wizję totalitarnego świata. (...) Zobaczycie więcej niż myślicie!
Joanna Weryńska, Polska Gazeta Krakowska, Kraków

 

realizacja

scenariusz, reżyseria, opracowanie muzyczne: Jerzy Zoń
scenografia: Joanna Jaśko-Sroka
kostiumy: Zofia de Ines, Joanna Jaśko-Sroka
choreografia: Eryk Makohon

występują: Karolina Bondaronek, Barbara Dyduch, Dominika Feiglewicz, Anna Jaworska, Danuta Kulesz-Różycka, Paulina Lasyk, Justyna Orzechowska, Grażyna Srebrny-Rosa, Urszula Swałtek, Marta Zoń, Sławomir Bendykowski, Bartosz Cieniawa, Aleksander Kopański, Michał Orzyłowski/Mateusz Kmiecik, Paweł Monsiel, Adam Plewiński

 

galeria

zobacz całą galerię

kto w internecie