Z „Ogrodu rozkoszy” do „Peregrinusa”.

Udostępnij:
Share on facebook
Share on twitter

Dzisiaj możesz poznać historię Teatru KTO. Podróż do przeszłości jest możliwa dzięki uprzejmości i wytrwałości niezwykłej kobiety. Znalazła materiały, których nikt inny nie widział, zebrała cytaty, publikacje i wydania, o których po latach nikt już nie pamiętał.
A następnie wszystko opisała…Joanna Szulborska-Łukaszewicz.

Proszę pozwolić, że w pierwszej kolejności złożymy wyrazy wdzięczności dla Pani Joanny za wspaniałe zaangażowanie i pracę, dzięki której teraz >>> zapraszamy Państwa do lektury.

OGRODU ROZKOSZY DO PEREGRINUSA

Kiedy słyszę „teatr uliczny”, zawsze widzę Jerzego Zonia (w radośnie kolorowej, dzierganej czapeczce) i artystów Teatru KTO. W Krakowie, na Rynku – KTO, to jasne. Kiedy jadę do Wrocławia – na Rynku widowisko. Kto? Teatr KTO. Jadę do Białegostoku – tłumy kierują się na Rynek Kościuszki, bo tam kto? KTO! Przechadzam się ulicami Lipska i kto? – znów KTO…

Nic dziwnego, bo od 40 już lat Teatr KTO pozostaje w nieustającej podróży… Objechał świat cały. Przygotował ponad 50 tytułów. Prezentował je na scenach i w plenerach ponad 250 miast w ponad 40 krajach, na 5 kontynentach. O Teatrze KTO mówiono i pisano w wielu językach, bowiem niemal 3 miliony widzów w Polsce i na świecie obejrzało spektakle tego teatru. Wzruszał i zadziwiał mieszkańców Kolumbii, Meksyku, Brazylii, Kostaryki, Tunezji, Iranu, USA, Kanady, Korei Południowej i Chin. Jego przedstawienia, repertuarowe i okazjonalne, oklaskiwała publiczność niemal wszystkich krajów Europy. Uczestniczył i zdobywał nagrody na wielu prestiżowych festiwalach, m.in. w Teheranie, Seulu, Bogocie, Nowym Jorku, Montrealu, Tbilisi, Sankt Petersburgu, Berlinie, Wiedniu, Pradze, Tiranie, Edynburgu, Archangielsku, Mińsku czy Kijowie.

Za sprawą regularnych występów w kraju i za granicą Teatr KTO stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych teatralnych wizytówek Krakowa[1] i Polski.

Spektakle Teatru KTO mogą dziać się wszędzie, jak zauważa Bronisław Maj, „niemal w każdym miejscu i niemal w każdym czasie. Tu nie ma kurtyny, dzwonków i gongu, mówiących »uwaga przerywamy na moment życie, zaczyna się sztuka, gramy!«. Sztuka pojawia się tu inaczej – nagle, niezapowiedziana, zaskakująca. Spotyka nas na ulicy, na placu, w drodze – i nagle wytrąca nasz umysł z samobójczych dla wyobraźni i wrażliwości kolein”[2]. Dlatego też śmiało można mówić, że Teatr KTO „»wrósł w krajobraz« Krakowa, co w tym przypadku nie jest przenośnią, bo mowa o teatrze, który »działa w krajobrazie«, »to teatr uliczny«”[3].

Cóż to jest takiego teatr uliczny? Tadeusz Nyczek w Alfabecie teatru pisze, że to teatr, który może grać nie tylko w każdym miejscu, ale i o każdej porze dnia i nocy, nie ogranicza swojej widowni do tych, którzy kupili bilety, bo biletów ani foteli w ogóle nie posiada[4]. Uczestnikami stają się nie tylko ci, którzy zaplanowali sobie udział w wydarzeniu, ale i ci, którzy – z różnych powodów – do teatru nigdy by się nie wybrali. W każdym wypadku, „to widz zawsze jest ostateczną instancją”, to widz „podejmuje decyzję natychmiastowo i bez litości”[5] – zatrzymuje się, na chwilę albo dwie, albo ucieka w życie. Nie ograniczają swobody ucieczki przed teatrem żadne rzędy…

Rozważania na temat teatru ulicznego, w kontekście KTO, jeszcze w latach 90. XX wieku podjął Tadeusz Burzyński: „Czy jest to po prostu teatr, który spod dachu wyszedł w plener na spotkanie z widzem?… A może całkiem odmienna forma teatru? (…) czy jest to zjawisko artystyczne, czy przede wszystkim socjologiczne?”[6]. Szukając odpowiedzi, Burzyński podkreśla, że choć formy teatru ulicznego albo teatru jarmarcznego mają wielowiekowe tradycje, to „jego renesans w naszych czasach to coś innego. Są w tym elementy powrotu do źródeł, ale jest też próba odpowiedzi na zupełnie nowe wyzwania, wobec których stanęli współcześni artyści”[7]. W jego opinii współczesny teatr, wychodząc na ulicę, szuka „bezpośredniego styku z życiem, próbuje zaanektować dla sztuki nową niszę ekologiczną, przełamać pewne stereotypy percepcji (…), proponować ludziom współuczestnictwo w zdarzeniach teatralnych, integrować – choćby na krótko – zatomizowany tłum we wspólnoty, nasycać potoczność poezją, pobudzać wyobraźnię”[8]. A poezja jest silnie obecna w obrazach powstających w wyobraźni Zonia, przenoszonych na scenę ulicy, współtworzonych przez zespół, współtworzonych przez widzów.

Kiedy w 1985 roku powstało pierwsze uliczne przedstawienie Teatru KTO, tego typu forma teatru nie była w naszym kraju popularna. Istniał już wprawdzie jeleniogórski festiwal, jednak – jak pisała Barbara Natkaniec – w warunkach środkowoeuropejskich „ulica” to była wówczas „dziewicza przestrzeń otwierająca się przed artystami teatru, wciąż jeszcze czekająca na swoich zdobywców” [9].

Ale Teatr KTO nie powstał przecież jako teatr uliczny. Status samodzielnej miejskiej artystycznej instytucji kultury uzyskał z dniem 1 stycznia 2005 roku, jednak jego początki sięgają lat siedemdziesiątych XX wieku i ruchu studenckiego.

Wówczas to, we wrześniu 1977 roku, grupa przyjaciół, absolwentów polonistyki UJ i aktorów słynnego krakowskiego Teatru STU, zainspirowana przez Adolfa Weltschka, Bogdana Rudnickiego i Bronisława Maja, rozpoczęła pracę nad spektaklem Ogród rozkoszy. Przez rok spotykali się w starej, zrujnowanej wówczas kamienicy przy ul. Brackiej 4, byłej siedzibie Teatru STU. Tam też, 26 września 1978 roku, odbył się pierwszy zamknięty pokaz tego przedstawienia. Reżyserem spektaklu był Adolf Weltschek. Scenariusz, choć inspirowany obrazem Hieronima Boscha, w pełni bazował na słowie: na tekstach Witolda Gombrowicza, Marka Hłaski, Tadeusza Konwickiego. Napisaną przez Janusza Stokłosę muzykę do spektaklu wykonywał na żywo zespół muzyczny. Ogród rozkoszy został znakomicie przyjęty przez publiczność. Prezentowano go wyłącznie na zamkniętych, kameralnych pokazach (widownia do 50 osób)[10], na które oficjalnie nie można było sprzedawać biletów. Jak wspomina Jerzy Zoń, Teatr nie miał zezwolenia cenzury na publiczną prezentację przedstawienia, a scenariusz budził wątpliwości ówczesnych decydentów. W okresie od 26 września do 25 października 1978 roku odbyło się aż 10 zamkniętych pokazów[11]. Do pierwszej oficjalnej prezentacji tego spektaklu doszło w marcu 1980 roku, podczas IV Krakowskich Reminiscencji Teatralnych. Ogród rozkoszy uznano za najważniejsze wydarzenie tej edycji festiwalu. Równie wysoko oceniono spektakl na Festiwalu Teatrów Debiutujących START ‘80 w Kielcach[12], gdzie otrzymał główną nagrodę. Przedstawienie grane było w wielu polskich miastach, m.in. na Konfrontacjach Młodego Teatru w Lublinie, Przeglądzie Teatrów Studenckich w Poznaniu, czy TEMAFOR ‘80 w Cieszynie.

Wśród założycieli teatru, obok Adolfa Weltschka, Bogdana Rudnickiego i Bronisława Maja, znaleźli się także Józef Małocha i Jerzy Zoń. Bronisław Maj wspomina: „Nie do końca wiedzieliśmy wtedy, co będziemy robić, nie otwierały się przed nami żadne perspektywy. Po studiach miałem zakaz pracy aż do roku 1979. W tej nudzie i beznadziejności, która nas otaczała, robienie takiego teatru było sposobem na życie. To nie było miejsce, do którego się przychodziło i brało się pensję – to była nasza enklawa wolności. (…) We wrześniu 1977 roku rozpoczęliśmy pracę w mieszkaniu przy ul. Brackiej 4 – w dawnej siedzibie Teatru STU, którą udostępnił nam Krzysztof Jasiński. Od początku wszystko musieliśmy robić sami, poczynając od porządków, sprzątania, po palenie w piecu, pisanie scenariusza spektaklu i uczenie się aktorstwa. To był pewien rodzaj komuny, do której należało dziesięcioro aktorów, a także nasi przyjaciele, nasze sympatie i ludzie, którzy do nas lgnęli”[13].

Jednak, jak podkreśla Bogdan Rudnicki w swoim znakomitym eseju napisanym z okazji 30-lecia Teatru KTO, „sentymentalne wspominki nie miałyby żadnego sensu, gdyby nie szalony upór, dzięki któremu materializowały się kolejne przedsięwzięcia firmowane przez Teatr KTO. Ten upór nazywa się Jerzy Zoń”[14].

Gdyby nie Jerzy Zoń, historia KTO byłaby jednak najprawdopodobniej historią jednego spektaklu – współtwórcy teatru rozeszli się bowiem trzy lata po premierze Ogrodu rozkoszy. Za sprawą Jerzego Zonia i jego konsekwencji powstały kolejne przedstawienia: Paradis (1983), Lustro (1984)[15]Gmach (1985). Był to czas, kiedy Teatr KTO szukał własnego języka, własnej drogi.

Pierwsze spektakle Teatru KTO – choć nawiązywały do teatru jarmarcznego czy komedii dell’arte[16] i czerpały z bogactwa charakterystycznych dla nich postaci – nie rezygnowały jeszcze z warstwy słownej. Słowo coraz częściej okazywało się jednak materią ograniczającą, zwłaszcza w kontekście nowych w repertuarze KTO spektakli ulicznych. Stąd poszukiwanie środków bardziej uniwersalnych – gestu, ruchu, dźwięków.

Pierwszym przedstawieniem plenerowym Teatru KTO była Parada ponurych (1985), wśród kolejnych warto przywołać spektakle: Don Giovanni (1987), Apokryf (1990), Wieża Babel (1993), Zapach czasu (1997), Kantata (2000), Mazepa (2001), Parada wodna (2002), Quixotage (2007), Ślepcy (2010), Peregrinus (2015).

Dziś w repertuarze Teatru KTO znajdują się zarówno spektakle uliczne, okolicznościowe widowiska plenerowe (grane okazjonalnie, zazwyczaj tylko raz), jak i kameralne przedstawienia w tradycyjnych salach teatralnych (do marca 2016 roku prezentowane regularnie na scenie przy ul. Gzymsików 8). Wśród tych ostatnich są nie tylko autorskie spektakle Jerzego Zonia, ale i innych reżyserów. Z zespołem Teatru KTO współpracowali m.in. Piotr Bikont, Andrzej Sadowski, Miro Prochazka, a także Krzysztof Niedźwiedzki, który podczas trwającej już dziesięć lat współpracy z KTO zrealizował cztery autorskie komedie: Atrament dla leworęcznych (2008) Święci tego tygodnia (2010), Teatr Telewizji (2012) oraz Stroiciel grzebieni (2017).

Najdłużej granym przez KTO spektaklem prezentowanym na scenie jest „seans teatralny” pt. Sprzedam dom, w którym już nie mogę mieszkać, inspirowany życiem i twórczością Bohumila Hrabala (2003). W czym tkwi tajemnica sukcesu tego przedstawienia? Celną odpowiedź znajdujemy w recenzji Aleksandry Czapli-Oslislo. „Choć wydaje się niemożliwe snucie opowieści o Hrabalu bez najmniejszego dialogu, teatr KTO bezbłędnie przełożył magię tego, co wypowiadane, na ekspresję ciała, na kalejdoskop min i gestów zakrapianych wódką, na huczne chrzciny przy dźwiękach akordeonu, na radość i smutek zawarte w pogrzebowym, cichym szlochu. Leniwe obrazy tętnią muzyką, którą fenomenalnie do opowieści dobrał Jerzy Zoń – dyrektor teatru, reżyser spektaklu”[17].

Najnowszym scenicznym przedstawieniem Teatru KTO w reżyserii Jerzego Zonia jest Chór sierot (2014) – „seans teatralny z orkiestrą, sopranem solo i aktorami” inspirowany powieścią Guya Croussy’ego Bławatki. Spektakl będący głosem samotności, która „odbija się w uszach brzdękiem metalowych kubków”[18], trwa dokładnie 52 minuty i 07 sekund, podporządkowany jest bowiem dźwiękom III Symfonii Henryka Mikołaja Góreckiego. Przedstawienie uhonorowano nagrodą SPASKO dla najbardziej poruszającego spektaklu na XXI Międzynarodowym Festiwalu Teatralnym w Puli (Chorwacja), nagrodą specjalną za najlepszy spektakl na 35. Międzynarodowym Festiwalu Teatralnym Fadjr w Teheranie (Iran) oraz nagrodą im. Tony’ego Bulandry dla najlepszego spektaklu na festiwalu w Târgoviște (Rumunia). Jerzy Zoń otrzymał dwie nagrody za najlepszą reżyserię – na festiwalu „Biała Wieża” w Brześciu oraz na wspomnianym festiwalu w Teheranie. Zdjęcia ze spektaklu Chór sierot, autorstwa Adama Golca, zwyciężyły w kategorii „zestaw dokumentacyjny z przedstawienia” w I edycji Konkursu Fotografii Teatralnej organizowanego przez Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego.

Specjalnością i znakiem firmowym Teatru KTO są jednak wielkoformatowe widowiska plenerowe. Jerzy Zoń i Teatr KTO są regularnie zapraszani do współtworzenia wielkich jubileuszowych wydarzeń, okolicznościowych spektakli obrazujących najważniejsze wydarzenia w historii Europy i Polski. Wśród najbardziej spektakularnych warto wymienić zrealizowany z okazji obchodów 200-lecia Wielkiej Rewolucji Francuskiej spektakl De la Révolution comme un cortège (Rewolucja w orszaku, Lille 1989), który obejrzało ok. 21 tysięcy widzów; instalację teatralną Uchodźcy prezentowaną z okazji 20-lecia zburzenia muru berlińskiego dla 120 tysięcy widzów (Lipsk 2009); widowisko plenerowe na okoliczność 600-lecia odnowienia Akademii Krakowskiej Vivat Academia dla 2 tysięcy widzów (Kraków 2000) czy widowisko Nowy Targ z okazji 650-lecia lokacji miasta dla 10 tysięcy widzów (Nowy Targ 1996). Razem z KTO świętowaliśmy fakt wstąpienia Polski do Unii Europejskiej – widowisko Kronika Polska oglądało 60 tysięcy osób (Kraków 2004) – a także rocznicę 25-lecia powstania Solidarności: plenerowe pokazy spektakli Zapis (Gdańsk 2005) i Kronika (Nowa Huta 2005) zebrały 12 tysięcy widzów. W 2000 roku trwająca 3 minuty 40 sekund etiuda Teatru KTO, prezentowana w Warszawie podczas milenijnego sylwestra, była za pośrednictwem stacji BBC transmitowana na cały świat. Wyjątkowym projektem, zrealizowanym z okazji 100. rocznicy powstania słynnego gmachu Norweskiej Opery Narodowej w Oslo, był pierwszy polsko-norweski kabaret Operacja Opera zrealizowany w kooperacji Teatru KTO z zespołem norweskiej opery.

Wśród wielu innych okazjonalnych widowisk koniecznie trzeba wspomnieć o niezwykle barwnych, poetyckich przedstawieniach plenerowych Teatru KTO, które stanowiły główny punkt programu sześciu edycji Nocy Poezji w Krakowie. Żal, że tylko raz prezentowano je na krakowskim Rynku Głównym. Widowiska te stanowią znakomity efekt współpracy „ojców założycieli” Teatru KTO, reżysera Jerzego Zonia i autora scenariuszy Bronisława Maja. Przedostatnie z nich, Neomonachomachia (2015), oparte na zgodnej z koncepcją samego Krasickiego formule poematu heroikomicznego, zakończyło się dla teatru poważnymi konsekwencjami. Oskarżenia o upolitycznienie spektaklu zawiodły jego twórców przed oblicze prokuratora[19], teatr zaś zmuszony został do opuszczenia swojej siedziby.

Mówiąc o działaniach Teatru KTO w plenerze, nie sposób pominąć bardzo istotnego obszaru działalności, jakim jest organizacja Międzynarodowego Festiwalu Teatrów Ulicznych, który – za sprawą Jerzego Zonia i Teatru KTO – od trzydziestu lat odbywa się w lipcu w Krakowie, zajmując już stałe miejsce w krajobrazie miasta. Festiwal przyciąga do Krakowa najlepsze zespoły teatralne i osobowości artystyczne z całego świata (m.in. Generik Vapeur, Xarxa, Plasticiens Volants, Jango Edwards, Leo Bassi, Voala Project, Jo Bithume, Compagnie Malabar, Teatr Biuro Podróży, Teatr Ósmego Dnia), a także rzesze miłośników teatru ulicznego. W dotychczasowych 30 edycjach „Ulicy” udział wzięło ponad 800 zespołów, które obejrzało blisko 3 miliony widzów.

 

Status formalno-prawny Teatru KTO

Równolegle do poszukiwań artystycznych Jerzy Zoń skutecznie zabiegał o uregulowanie prawnego statusu Teatru KTO. Od października 1986 roku teatr działający pod kierunkiem Jerzego Zonia funkcjonował już jako Klub Wydziału Kultury i Sztuki Urzędu Dzielnicowego Kraków-Krowodrza w budynku przy ul. Gzymsików 8 na terenie dawnej kolonii robotniczej, nieprzypadkowo zwanej „Modrzejówką”[20]. Od 1 stycznia 1991 roku teatr działał jako jeden z klubów upowszechniania kultury w strukturach Centrum Kultury Dworek Białoprądnicki zarządzanego przez dyrektora Andrzeja Radnieckiego[21]. Nie zmieniając adresu, stał się z dniem 1 stycznia 2005 roku miejską instytucją kultury. Niemal 30 lat funkcjonował w mało atrakcyjnym, a jednak niezwykłym – za sprawą zespołu KTO – obiekcie przy ul. Gzymsików. Dopiero w 2016 roku teatr został zmuszony przez właścicieli obiektu, Arcybractwo Miłosierdzia, do opuszczenia siedziby. Obecnie jego biuro znajduje się przy ul. Krowoderskiej 74, docelowo – po zakończeniu adaptacji kinoteatru Wrzos – widzowie będą mogli odwiedzać Teatr KTO w jego nowej siedzibie przy ul Zamoyskiego 50, w Podgórzu.

Jeśli przyjąć że „sensem istnienia instytucji kultury jest ruch myśli wywołany w odbiorcy przez jej wytwory”[22], i „Instytucja kultury, z której wychodzimy nieporuszeni, obojętni, niewzbogaceni, tacy sami, nie ma racji bytu. Jeśli nie zachwyca, to przegrała, jeśli nie porusza, to nie spełnia swego podstawowego zadania. Jeśli bulwersuje, to doskonale, to znaczy, że dotyka ważnej społecznie sfery. Jeśli nikogo nie obchodzi, równie dobrze może zostać zamknięta”[23]to Teatr KTO znakomicie wypełnia powierzone mu zadania.

Zoń jest wnikliwym obserwatorem świata i zmian, jakie w nim zachodzą. Zna swojego widza, jego potrzeby i marzenia, dlatego też – jak zauważa Anna Szybist – „Teatr KTO idzie w stronę, w jaką idzie świat: obrazek, ulotny moment, szokująca myśl. Dlatego też KTO jest zapraszany w tak wiele miejsc poza granicami Polski”[24]. I „podbija zmysły”![25]

 

Konsekwentnie Teatr Otwarty

Ciekawość budziła od zawsze nazwa teatru – jak podkreśla Bogdan Rudnicki, zawsze wymawiana „osobnymi głoskami”. Uważany za pomysłodawcę nazwy Bronisław Maj, zapytany, czy chodziło o „Krakowski Teatr Osobliwości, czy może Krakowski Teatr Objazdowy”, odpowiada: „Najpierw skrót był głęboką tajemnicą, ale teraz już zapomniałem – więc pozostanie tajemnicą na wieki”[26]. Bogdan Rudnicki z kolei wprost żongluje atrakcyjnymi propozycjami odczytania skrótu KTO, tworzy całą kafeterię możliwych znaczeń: „Kamienie Trawa Obrasta, Krótka Teoria Optymizmu, Krakowski Teatr Obsceniczny Kiedy Tak Oglądałem… (…) Konsekwentny Teatr Otwarty”[27]. Rudnicki wskazuje tym samym, że skrót KTO, podobnie jak sam teatr, nie ogranicza: ma inspirować i pobudzać wyobraźnię, wywołując coraz to nowe, na miarę czasów, skojarzenia, dla każdego pokolenia inne.

 

O aktorach Teatru KTO

Jak podkreśla Michał Mizera, „zespół aktorski Jerzego Zonia przez lata uliczno-teatralnej praktyki nabył wyjątkowe umiejętności i w kategorii teatrów ulicznych trudno o konkurencję na rodzimym rynku, nawet wśród wykwalifikowanych cyrkowców”[28].

Dzięki Teatrowi KTO „można zrozumieć – a właściwie przypomnieć sobie [o tym – red.], co decyduje, że teatr jest teatrem: o zespole. O grupie ludzi, którzy wiedzą, czego chcą. (…) O naturze »zespołowości«, czyli o tym, co było zawsze siłą teatru, jego zaczynem i podstawą”. To zespół stanowi o sile Teatru KTO.

A zespół Teatru KTO jest niewielki, kilkanaście osób, zaledwie 8,25 etatu[29], jednak jeśli trzeba, jeśli tego wymaga plener – bywa ich i dwustu. Karolina Bondaronek, Jacek Buczyński, Bartek Cieniawa, Stanisław Dembski, Anna Kamykowska, Michał Nocoń, Michał Orzyłowski, Alan Pakosz, Szymon Pater, Adam Plewiński, Maciej Słota, Agata Słowicka, Grażyna Srebrny-Rosa, Agata Rusin, Robert Maciej Maria Wąsik, Katarzyna Maria Zawadzka, Marta Zoń – to tylko nieliczni z aktorów, którzy odcisnęli albo wciąż odciskają swe piętno na historii Teatru KTO, poprzez pasję, talent, wysiłek i pracę, zaangażowanie w realizację misji teatru. Niejednokrotnie artyści podkreślają, że tę pracę trzeba po prostu kochać: „przecież nie idą za tym ani sława, ani pieniądze. (…) A gra się głównie anonimowo”[30].Czy zamieniliby jednak tę pracę na inną? Z pewnością nie.

W czterdziestym, jubileuszowym sezonie w Teatrze KTO, w autorskich plenerowych i scenicznych spektaklach Jerzego Zonia, występowali następujący aktorzy: Sławomir Bendykowski, Karolina Bondaronek, Bartek Cieniawa, Dominika Feiglewicz, Anna Jaworska, Mateusz Kmiecik, Aleksander Kopański, Paulina Lasyk, Martyna Malcharek, Paweł Monsiel, Justyna Orzechowska, Michał Orzyłowski, Adam Plewiński, Grażyna Srebrny-Rosa, Krzysztof Tyszko, Justyna Wójcik, Marta Zoń; w scenicznych produkcjach Teatru KTO zrealizowanych przez zaproszonych reżyserów – Jacek Buczyński, Norbert Burkowski, Jacek Joniec, Tadeusz Łomnicki, Krzysztof Niedźwiedzki, Justyna Orzechowska, Paweł Rybak, Andrzej Sadowski, Maciej Słota, Karolina Stefańska, Elżbieta Wójcik.

W 2017 roku obchodziliśmy 40. urodziny Teatru KTO oraz 30-lecie Międzynarodowego Festiwalu Teatrów Ulicznych w Krakowie. Wielu widzów, w Polsce, w Europie, na świecie, przechowuje w pamięci niezwykłe, ulotne, kreślone wyobraźnią Jerzego Zonia teatralne obrazy.

 

[1] Michał Mizera, Teatr KTO w Krakowie, [w:] Mapa teatru publicznego, Warszawa 2005, s. 205-206.

[2] Bronisław Maj, Teatr na Rynku, „Rzeczpospolita”, 27-28 IX 1997.

[3] Tamże.

[4] Tadeusz Nyczek, Alfabet teatru dla analfabetów i zaawansowanych, Warszawa 2002, s. 176-177.

[5] Justyna Nowicka, Sezon u bram, czyli nowe w starym Krakowie, „Kraków” nr 10/2012.

[6] Tadeusz Burzyński, Wesoło z niepokojem w tle „Gazeta Robotnicza” nr 33 z 17 VIII 1998, s. 1 i 6.

[7] Tamże.

[8] Tamże.

[9] Barbara Natkaniec, „Błękitna zadyma” i kolorowy negliż… w strugach ulewnego deszczu, „Eureka” nr 4/1990, s.4.

[10] Fragment wywiadu z Bronisławem Majem Krakowski Teatr Osobliwości, czy może Krakowski Teatr Objazdowy z okazji jubileuszu 35-lecia Teatru KTO, e-teatr: materiał nadesłany 15-III-2012, http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/135239.html.

[11] B. Maj, Krakowski Teatr Osobliwości, czy może Krakowski Teatr Objazdowy z okazji jubileuszu 35-lecia Teatru KTO, e-teatr: materiał nadesłany 15-III-2012, http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/135239.html.

[12] Tadeusz Leśniak, Teatr KTO w naszym mieście, [w:] „Krakowskie Rozmaitości Kulturalne KRAK” Nr 19, 9-22 IX 1985, s. 26.

[13] Fragment wywiadu z B. Majem jw.

[14] Bogdan Rudnicki, Krótka Teoria Optymizmu, czyli od powietrza, ognia i wody…, [w:] Since 1977, publikacja jubileuszowa z okazji 30-lecia Teatru KTO, Kraków 2007, s. 2.

[15] Warto wspomnieć o spektaklu Lustro (1984), który zdobył ważną wówczas nagrodę – Grand Prix FAMY – „Trójząb Neptuna”. Ze względu na wysokie koszty produkcji zagrano przedstawienie zaledwie kilka razy (w tym dwa razy w Barbakanie w Krakowie i trzy razy w warszawskiej Stodole).

[16] Termin commedia dell’arte w XVIII w. zaczął być używany jako synonim teatru zawodowego, dobrego rzemiosła, zgodnie z ówczesnym znaczeniem słowa „arte” – rzemiosło (Jadwiga Miszalska, Monika Surma-Gawłowska, Historia teatru i dramatu włoskiego od XIII do XVIII w., tom 1, s. 182).

[17] Aleksandra Czapla-Oslislo, Hrabalowska opowieść bez słów, „Gazeta Wyborcza”, Katowice, nr 170 z 23 VII 2007.

[18] Adrianna Olejarka, Wszyscy jesteśmy sierotami – „Chór sierot” w Teatrze KTO [w:] „Kulturatka.pl” 8 XI 2015 http://www.kulturatka.pl/2015/11/08/wszyscy-jestesmy-sierotami-chor-sierot-w-teatrze-kto/.

[19] Małgorzata Stuch, Teatr KTO wędruje już od 40 lat, „krakow.pl”, Nr 4 (194), 1 III 2017, s. 8.

[20] Tu znajdowała się willa-dworek Heleny Modrzejewskiej. Po 1898 roku Towarzystwo Tanich Mieszkań dla robotników katolickich w Krakowie, wspierane przez doktora Henryka Jordana, odkupiło dworek od Modrzejewskiej wraz z parcelą między ulicami Grottgera i Mazowiecką, następnie dobudowano 14 budynków.

[21] Zob.: (BMG), Kto za KTO?, „Czas Krakowski” nr 10 z 13 I 1994.

[22] Joanna Orlik, Instytucja kultury jako ameba [w:] Instytucje w czasach kryzysu, pod red. Jacka Sójki, Przemysława Kieliszewskiego, Piotra Landsberga i Marcina Poprawskiego, Poznań 2010, s. 123.

[23] Tamże.

[24] Anna Szybist, „Gazeta Wyborcza” z 20 II 2016.

[25] Klaus Schmitz, Theater, das die Sinne betőrte, Rhein-Sieg-Anzeiger, 7 VII 2000.

[26] Wywiad z Bronisławem Majem, „Krakowski Teatr Osobliwości czy może Krakowski Teatr Objazdowy” z okazji jubileuszu 35-lecia Teatru KTO, e-teatr: materiał nadesłany 15-03-2012, http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/135239.html [odczyt: 30.03.2017]

[27] Bogdan Rudnicki, Since 1977. Teatr KTO (publikacja jubileuszowa), Kraków 2007, s. 2.

[28] Michał Mizera, Teatr KTO w Krakowie [w:] Mapa teatru publicznego, Warszawa 2005, s. 205–206.

[29] Sprawozdanie z wykonania planu finansowego Teatru KTO za rok 2016.

[30] Bartek Cieniawa, cyt. za: Elżbieta Tosza, Jak robić dobry teatr nieprofesjonalny?, „Gazeta Krakowska” 17 II 1987.

Skip to content