W kilku słowach o Teatrze KTO…

Udostępnij:
Share on facebook
Share on twitter

W KILKU SŁOWACH O TEATRZE KTO…

Jerzy Zoń i Teatr KTO to zjawisko teatralne niezwyczajne. Niezwyczajne dla Krakowa, w którym tworzy spektakle zachwycające widzów w Europie i obu Amerykach; tworzy sztukę osobną, współczesną – niezwykle widowiskową i emocjonalną zarazem. Sceną dla nich bywa konwencjonalny plac targowy, ulica handlowa czy deptak – kiedy przystanie tam Teatr KTO, w tych miejscach doznaje się wzruszeń. Na tej scenie oglądamy historie i obyczajowość. Magiczny i egzotyczny świat wspomnień, ale i współczesną brutalność. To wszystko rzetelnie przekonywujące, ale i wzruszające, niepodobne do niczego, gdyż Zoniowe spektakle to zjawiskowe: Liryka i Dynamika.

Jan Kanty Pawluśkiewicz

 

Jest to teatr krakowski i światowy, co powinno być oczywiste, ponieważ Kraków jest miastem światowym. (…) Poprzeczka, jaką artyści Teatru KTO pokonują, skacząc na szczudłach pośród ognia, dymu i huku wystrzałów, została umieszczona tak wysoko, że wprost nieprawdopodobnym wydaje się, iż wszyscy dożyli w zdrowiu obecnego jubileuszu.

Jan Polewka

 

Teatr KTO to jakość i marka światowa. (…) Zoń jest przykładem twórcy „totalnego”, panującego nad każdym składnikiem swojego teatru. Materializuje i pokazuje świat z pogranicza snu i przeczuć, posługuje się językiem obrazu o niezwykłym nasyceniu i bolesnej metaforze – tej z głębin naszej wyobraźni, naszych doświadczeń „genetycznych” i lęków. Znakomicie „używa” muzyki, wyczuwa jej smak i sposób działania – nie boi się jej prostej siły, dynamiki i estetyki, która niesie archetypiczne znaczenie dla odbiorcy. Muzyka jest jednym z podstawowych składników jego spektakli – co z jednej strony daje kompozytorowi szansę bardzo mocnego zaistnienia w gotowym dziele, z drugiej zaś zmusza do uległości i wycofania się na pewnym etapie powstawania spektaklu, do oddania jej całkowicie w zarząd i władanie reżysera.

Ale… naprawdę warto! Zobaczyć aktora frunącego z wieży ratuszowej na Rynku krakowskim w poruszającym spektaklu, przy dźwiękach swojej muzyki, słuchanej przez kilka tysięcy widzów…

Ewa Kornecka

 

KTO to pierwszy teatr, który miałem okazję obserwować od kuchni i od razu zauważyłem, że jest to kuchnia najwyższych lotów. W tym garnku miesza się wiele precyzyjnie dozowanych smaków. I jak w przypadku każdej doskonałej strawy, cały czas ma się ochotę na jeszcze.

Robert Makłowicz

 

(…) towarzyszyłem Teatrowi KTO wiernie. Obserwowałem przekształcanie się tego zespołu ze zwykłego teatrzyku – w niezwykłego „organizatora wzruszeń masowych”. Widziałem tłumy stojące w zadziwieniu na placach i ulicach miast, gdzie trupa Jurka Zonia dawała plenerowe spektakle. Słyszałem szepty zachwytu i zbiorowe owacje. Byłem nawet świadkiem, jak przedstawicielki nocnego życia – skupiającego się pod lwowską operą – na chwilę zawiesiły czynności zawodowe, by popatrzeć, jak pięknie kłócą się bogowie w „Wieży Babel”.

Jan Poprawa

 

Moja przyjaźń z Zoniem i KTO to „słoneczna strona ulicy” na tym naszym świecie. Jako artyści – potrafią, jak żaden inny teatr, szczerze cieszyć się muzyką. Nie zmarnowali żadnej nutki, którą im napisałem. No i te widowiska!

Janusz Grzywacz

 

Teatr KTO? Przyjaźń, trwanie, awangarda, Zoń.

Wiesław Hołdys

 

 

Należę do tych debilnych widzów pragnących sensu, konsekwencji, przejrzystości wywodu, do tych szczęściarzy wychowanych przez Swinarskiego, Jarockiego, Wajdę, Grzegorzewskiego, więc też jestem czujnym cwaniakiem i ochy, i achy nad pseudowspółczesnością nie robią na mnie żadnego wrażenia. I takich jak ja Zoń i jego trupa znajdują na całym świecie, i pewnie wnet znów w ten świat ruszą z nowym przedstawieniem.

Andrzej Sikorowski

 

Tak jak Cricot to Tadeusz Kantor, STU to Krzysztof Jasiński, tak KTO to Jerzy Zoń: wyjątkowy, wytrwały, konsekwentny.

prof. dr hab. Emil Orzechowski

 

Nie zabrakło odwagi na realizację pięknego snu o wielkiej historii Jagiellońskiej Wszechnicy Jerzemu Zoniowi, który z okazji obchodów wielkiego jubileuszu 600-lecia odnowienia Akademii Krakowskiej zrealizował na największej scenie – Rynku krakowskim – widowisko teatralne zapierające dech w piersi, spektakl, w którym na równych prawach grali aktorzy, światło, muzyka, a nade wszystko niezwykła scenografia.

prof. dr hab. Franciszek Ziejka

 

Lubię takich ludzi jak Jerzy Zoń, dyrektor Teatru KTO. Każdy by lubił, bo na ogół lgniemy do tych, którzy zarażają otoczenie pozytywną energią i dziecinną bezinteresownością działania. Jerzy Zoń jest artystą, a artystom bywa wyjątkowo do twarzy z brakiem pazerności na dobra doczesne.

Elżbieta Konieczna

 

Działanie poprzez formę – w tym przypadku maska plus korporacyjny dress code obnoszony przez wszystkich aktorów – określa sformatowany moduł everymana XXI wieku, który unifikuje przez powtórzenie i zwielokrotnienie.

Dziewięć osób w identycznych, wyrazistych maskach o pustych oczodołach, wobec kamiennego, miejskiego otoczenia – także wtedy, gdy są to tereny rekreacyjne z wieżami nadludzkiej wysokości biurowców w tle – niepokoi silnym zderzeniem architektury z architekturą maski i wprowadza w przeskalowany świat globalnej korporacyjnej martwoty.

Joanna Braun

 

Skip to content