KTO w podróży

Warszawa - poniedziałek, 5 lipca 2010

Prezentacja w ramach XVIII Międzynarodowego Festiwalu Sztuka Ulicy /
plac przed Pałacem Kultury i Nauki, godz. 22.00

recenzje

"(...) zło, władza, przemoc, gwałt (...) zostały pokazane (...) niedosłownie, metaforycznie, przez piękne obrazy. Ślepcy na swoich łóżkach, odpychając się kijami jakby byli na łodziach, przywoływali na myśl obrazy Boscha, szczególnie jego Statek szaleńców. Dwie sceny tańca (raz, kiedy prowadzą panowie, drugi raz – kobiety), a tańczący obsypywani są złotym lub srebrnym konfetti, to subtelna ilustracja dominacji, władzy i podległości. (...) Wszystko to nie sprawia jednak, że opowieść snuta takimi obrazami jest mniej groźna – przeciwnie. Pośród tej malowniczości nie można nie dostrzec rodzącej się agresji, buntu, walki o władzę, rywalizacji, cichej przemocy. (...) I koniec tego wcale nie jest jednoznaczny – ci, którzy do tej pory nie widzieli, odzyskują wzrok, ta, która widziała, wzrok traci, zostaje samotna na scenie. A aktorzy, by się ukłonić, wychodzą spośród publiczności, ubrani w zwyczajne, miejskie ubrania, tym ostatnim aktem kwestionując granicę między sztuką a realnością, wciągając nas w spektakl, pokazując, że może my też przestaliśmy widzieć".
Małgorzata Mostek, Zły teatr, teatr o złym, www.sztukaulicy.pl

"Jeśli przedstawienie, które oglądamy, sięga swoimi korzeniami powieści Jose Saramago, to musi boleć. Historia zachowań ludzi w apokaliptycznym końcu świata, (...) odtwarzającymi strukturę dawnego porządku poprzez różne konfiguracje szpitalnych łóżek, robi na widzu wrażenie. Bo on od początku spektaklu wie, że ogląda historię samego siebie, bo przecież kilka osób z tego obozu znalazło się tam po balu, na który poszli prosto z widowni. Obraz upadku jednostki boli, ale obraz upadku grupy ludzi - przeraża. Przeraża bezradność wobec masy, w której zanika współczucie i szacunek wobec drugiego człowieka. Ten proces z wielką precyzją oddają aktorzy Teatru Kto. Mamy bezwzględną walkę o przetrwanie – przejmującą scenę gwałtu, w której kobiety w białych nocnych koszulach są noszone jak ofiary polowań, jak męskie trofea, które za moment zostaną straszliwie zhańbione… Jednym słowem, niewidoczna jest granica między ślicznym, kolorowym walczykiem pięknych pań i panów a demonicznym tangiem, czy to w czerwieni męskiej namiętności, czy w zimnym niebieskim świetle kobiecej zemsty… (...)"
Małgorzata Wysocka-Błaszczak, Lacrimosa w Mieście Ślepców, czyli rzecz o przedstawieniu Teatru Kto, www.sztukaulicy.pl

spektakle

galeria

zobacz całą galerię

kto w internecie